W prasie i telewizji każdego dnia spotkać możemy ogromną ilość reklam dotyczących suplementów diety z witaminami i mikroelementami. Większość z nich zachwalana jest, jako najlepszy sposób na osiągniecie zdrowia i dobrego samopoczucia. Czy jednak witaminy sprzedawane w tabletkach to rzeczywiście takie zbawienie dla naszego organizmu?

Nie od dziś wiadomo, że najlepiej przyswajalne jest, to, co naturalne. Tak więc nasz organizm najlepiej korzysta z witamin, które zawarte są w pożywieniu. Witaminy w tabletkach, to jak by nie było sztuczny wytwór, który co prawda wykazuje takie samo działanie biologiczne, ale nadal pod pewnymi względami nie może równać się z witaminami, które trafiają do naszego organizmu wraz z jedzeniem.

Dlaczego należy z dystansem podchodzić do zestawów witaminowych?

W sytuacji, kiedy normalne, zdrowe żywienie jest nieco utrudnione. Nie mamy czasu lub możliwości, żeby gotować zdrowe posiłki, jesteśmy w ciągłym biegu i nie przywiązujemy uwagi do tego, co jemy – witaminy w tabletach są jak najbardziej w porządku. Kiedy jednak nie musimy ich przyjmować, to po co to robić? Przecież wiadome jest, że część witamin, które dostępne są na rynku, wykazuje bardzo słabe działanie biologiczne, przyswajają się w naprawdę niewielkiej ilości. Doskonałym tego przykładem może być witamina C. Najlepszą formą tej witaminy jest witamina lewoskrętna, w której łańcuchy skręcone są w lewą stronę. To taka witamina przyswaja się najlepiej i daje najbardziej pożądane efekty. W przypadku witaminy C prawoskrętnej, nie możemy już liczyć na taki efekt. A co dla modelki? Sprawdź!

Ten prosty przykład ukazuje, jak różne jest działanie różnych witamin. Wiele firm przekonuje nas, że kupując ich witaminy mamy pewność, że będziemy przez długi czas żyć w zdrowiu, ale rzeczywistość jest taka, że produkty różnych firm mają całkiem inne jakości i wierzenie ślepo, że przyswoimy 100% zawartości witamin, to tylko pobożne życzenie, które nigdy się nie spełni. Nawet to, co zjadamy, nie jest się przecież w stanie tak przyswoić.